Jak ja polubiłam pisanie tego mojego bloga. Na poczatku pisanie tego wszystkiego " na brudno " o 23 w łóżku i analizowanie . I wgl się zastanawiam czy ja umiem pisac takiego bloga ? Sama nie wiem , ale wy możecie to ocenić zostawiając komantarz :D Choć ostatnio jedna osoba powiedziała mi , iż zainspirował ją mój blog, a natomiast natchnęło ją to , do stworzenia własnego . Doobrze , przejdźmy w końcu do sedna sprawy . Dziś chciałabym poruszyć temat : Czy ludzie są ze sobą na dobre i na złe ? Jestem osobą wierzącą - wierzącą w Boga i nigdy nie będzie inaczej . Teraz pewnie jednych może to , że tak powiem " odepchnąć " od dalszego czytania mojego bloga . Ale uprzedzam , że nie będę tu zbyt dużo pisac o Chrześcijaństwie :D Teraz dokładniej chodzi mi o to, gdy dwoje ludzi przysięga sobie przed Bogiem , że nie opuszczą się aż do śmierci , wtedy dlaczego tyle jest rozwodów , różnych romansów ... Mi się wydaje , że jak ludzie planują się pobrać , to ta decyzja musi być dobrze przemyślana . Muszą liczyc się z tym , że w życiu sa te ciężkie i lekkie chwile . trzeba to wszystko przeżyć . Każdy człowiek przecież musi w życiu podejmować i te ciężkie i te lekkie decyzje . Ta druga osoba powinna wspierać we wszystkich decyzjach , a nie właśnie w tych trudnych zostawiać tą pierwszą " na lodzie " . I teraz dokładnie nadsuwa się to pytanie : Czy ludzie są ze soba na prawdę na dobre i na złe ? Chyba raczej tylko na to dobre . We wszystkich dobrych , przyjemnych , radosnych chwilach . A gdzie te złe ? Czy własnie te złe chwile tak po prostu skreślamy z naszego życia ? Ale przecież właśnie złe chwile to też jakas częśc naszego życia . A powinno się cieszyć całym naszym życiem . A co to wgl znaczy być ze sobą na dobre i na złe ? Pytałam się o to wielu ludzi , ale większość odpowiadała krótko : Być ze sobą ze wzeględu na wszystko , w dobre i złe dni ... Ale właśnie odp. jednego z moich najlepszych przyjaciół utkwiła mi w pamięci i pewnie zostanie we mnie na długo , a mianowicie powiedział on tak : Dwoje kochających się ludzi jest ze sobą cokolwiek by się stało . Nic nie jest w stanie stanąć pomiędzy nimi . I właśnie wtedy jest jeszcze jedna myśl bo załóżmy , że np. dwoje normalnych ludzi jest w sobie zakochanych i jeden z nich ulega w wypadku i do końca życia staje się osobą niepełnosprawną . Teraz już ta druga osoba oddala się od tej jeszcze przed chwilą bliskiej osoby , bo już jest niepełnosprawna , a przecież to teraz jest pewnie " obciach " być z taką osobą . No i nie rozumiem dlaczego nikt nie chce zbytnio pokochać ludzi " na wózku " . Może to jest zbyt duży obowiązek opiekować się taką osobą , ale przeciez istnieje takie powiedzenie " czego się nie robi dla miłości " . A przecież ludzie niepełnosprawni to tacy sami ludzie jak my i nie odwracjamy się od nich , bo prawdziwa miłość to taka na dobre i na złe ! ! !
Moja ulubiona piosenka , której słucham każdego dnia :D :
http://www.youtube.com/watch?v=uMrZ7lChK-g
o jojoj rozpisałaś się..
OdpowiedzUsuńale to tam nic, w słusznej sprawie :D
heh
nie no naprawdę podoba mi się, bede częściej zaglądać